między wszystkim innym znalazłam w końcu chwilkę na moje ulubione zajęcie... nadrobiłam zaległości wymiankowe, które poszły sobie w świat... i inne zamówienia i tym samym powstały te o to kolczyki:
turkusy baryłeczki z dyndającymi się łańcuszkiem ozdobionym małymi kuleczkami turkusu
biskupie fioletowe z elementami koronkowych bali
duże czarne owinięte drutem z maleńkimi brązowymi szklanymi koralikami
delikatne w trzech rozmiarach perełki w oksydowanym srebrze





Te fioletowe - ostatnie - jakie one ładne są:)
OdpowiedzUsuńA jak dla mnie pierwsze-turkusowe cudne. :)
OdpowiedzUsuńale ładny wrzucik - piękne kolczyki zrobiłaś!!!
OdpowiedzUsuńCudne, cudne!!! Mi się chyba te czarne najbardziej... :)))
OdpowiedzUsuńturkusowe piękne!
OdpowiedzUsuńa czarne mnie zauroczyły swoją oryginalnością! SUPER!
Wszystkie piękne, ale turkusy są moimi ulubionymi :)
OdpowiedzUsuńdo viva -> miło mi, że zajrzałaś :)
OdpowiedzUsuńdo LiluLilu -> dziękuję... a zaglądanie do Ciebie to sama przyjemność :_
do Fioletowe poddasze -> dziękuję! To miłe :)
Biskupie fioletowe i te duże czarne przepiękne:)
OdpowiedzUsuńWszystkie piękne, czarne najbardziej w moim stylu...chociaż kochane kolorki cieszą moje oczy :)
OdpowiedzUsuń