niedziela, 3 października 2010

Troszkę zwyklaczków

zrobionych tym razem dla samej siebie...
na poprawę samopoczucia...
i na lepszą pogodę...
*zielone kryształki*
*lekko seledynowe perełki*
*perłowe*
*motyle*
*malinowe kryształki*
*i jeden kwiatuchowy komplet w fioletach*
 ***
 ***
Pozdrawiam serdecznie wszystkie zaglądające duszyczki ;)

18 komentarzy:

  1. Mnie urzekły lekko seledynowe perełki :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, na pewno się humor poprawił :)
    Wszystkie piękne, ale ja najbardziej kocham Twoje kwiatuszki (poza moją ukochaną "kryształową łzą" oczywiście)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie zauroczyły motyle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko piękne,a motylki dla mnie NAJ(^_^)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna tkanina.Przepiękne płatki wychodzą.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Baaaardzo podobają mi się "malinowe kryształki". No i wreszcie troszkę koloru pojawiło się u Ciebie - już się bałam, ze czernie zamieszkają tu na stałe i nieodwracalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, mnie też najbardziej podobają się 'malinowe kryształki' ale pozostałe tworki sa równie urocze!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne- takie które można założyć do wielu rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne! I nawet motylki są ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są :) Najbardziej podobają mi się perłowe, no i oczywiście kwiatuchy :) Masz talent do tworzenia form i łączenia kolorów. Mojemu mężowi też spodobała się biżuteria, którą mam od Ciebie. Zwłaszcza zawieszka z ważką wpadła mu w oko :)
    Teraz jesień, to smętek przychodzi. Dobrze będzie, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Malinowe i perłowe cudne..choć nie lubię pereł...ale ślicznie wygladają. Delikatnie i dziewczęco..pozytywnie tak.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zielone kryształki i kwiatuchy są naj. I wcale to nie są zwyklaczki;)

    OdpowiedzUsuń
  13. z perełkami... śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Porywam te pierwsze i te drugie perełkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczności potworzyłaś !!!
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń